poniedziałek, 26 stycznia 2015

Internet friend

Hej wszystkim! :3
Mam pewność że większość z Was chociaż raz rozmawiało z osobą w internecie, może niektórzy nawet utrzymali dłuższy kontakt!

Moja historia z pewnym chłopakiem zaczęła się 31 maja 2013 roku!
Właśnie tamtego dnia zaczęłam pisać z Robertem (Dynamicznym)...
A wszystko zaczęło się od... aska'a!! haha
Zainteresował mnie bo też słucha Eminema, kocha jego muzyke, znajduje w niej inspiracje, pocieszenie. I jakoś tak wyszło, że w bardzo szybkim czasie zaczęliśmy sobie ufać, pomagać, i rozmawialiśmy na bardzo wiele tematów, i oczywiście nadal to robimy! 



Robert mieszka ooooj daleko, aż w Poznaniu, jednak dajemy rade się przyjaźnić! "Jesteśmy koło siebie" kiedy trzeba! Dynamiczny jest wspaniałym mężczyzną. Opiekuńczy, stanowczy, odważny, słodki, troskliwy, szczery... Idealny starszy brat. 


Planujemy się spotkać, przyjaźnimy się już od baaaaardzo dawna, więc i na zobaczenie się nastąpił czas. 
Bardzo się tego boję, bo nie wiem jak to mogłoby wyglądać. Wielkie wzruszenie, jakiś szok, może nawet stres. Na prawdę nie wiem... Ale ej raz się żyje!! 


Dynamo od jakiegoś czasu zaczął rapować, i muszę przyznać z ręką na sercu, że na prawdę dobrze mu to wychodzi! Z nutki na nutkę jest coraz lepszy. Chcę Go w tym wspierać, bo On pomagał mi w moich pasjach! 
A to Jego dwa z kilku nutek: 
https://www.youtube.com/watch?v=KNqsoEtvTcU


A może gdzieś, wśród moich czytelników są osoby które mają internetowych przyjaciół? Chcecie to piszcie o swoich przypadkach w komentarzach! <3 

czwartek, 22 stycznia 2015

Askowe pytania!

Hej wszystkim!
W dzisiejszym poście odpowiem na parę pytań, które zadano mi na ask'u jakiś czas temu :)
Wybrałam kilka moim zdaniem "lepszych" pytań i chętnie podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na ich temat.
No to zaczynamy! :)



 Hmmm... Na moje szczęście składa się kilka "rzeczy". Przede wszystkim to polubienie siebie, to jest chyba najważniejsze! A ja, no podobam się sama sobie. Mam niewiele kompleksów, lubię swoje ciało, twarz, kocham moje włosy i oczy, uważam się za ładną, przeciętną dziewczynę, no i dobrze mi z tym! Uszczęśliwiają mnie chwile spędzone z chłopakiem, przyjaciółmi, rodziną. Uwielbiam przebywać i śmiać się wraz z najbliższymi. Szczęście dają mi również moje pasje, rysowanie, muzyka, sport. :)



Tak. Myślę, że by mnie to zmieniło. Znając samą siebie, to na początku bym oszalała i zwariowała! Jak to kobieta, to bym poleciała na zakupy! haha A później, resztę pieniędzy bym odłożyła na tzw. "czarną godzinę", lub na spełnianie "marzeń". :)




 Za każdym razem gdy jest mi smutno to pisze/dzwonie do Krzyśka, lub do przyjaciółki/przyjaciela. Zawsze pozwala mi się to uspokoić, poprawia mi to humor. A potem żeby jeszcze bardziej się uspokoić, zrelaksować to słucham muzyki, rysuje. Zawsze mi to pomaga :)




Po pierwsze to hejterzy! Jeśli ktoś hejtuje to co robię to jest to najlepszy dowód na to, że to ma sens. 
Po drugie to najbliżsi, ich zachwyt, pochwały i krytyka tego co im pokazuje. Wiem, że zawsze mówią mi wszystko szczerze, więc biorę ich rady sobie do serca. To mnie w pewien sposób napędza i motywuje do dalszych działań! :)



Hmmm... Moim zdaniem to musimy uważać na jakich stronach poznajemy nowe osoby! Osobiście, uwielbiam poznawać nowych ludzi, jednak od jakiegoś czasu przestałam wchodzić na jakieś stronki typu obcy.in itp. ponieważ straciłam zaufanie do ludzi. Ale mam takiego przyjaciela którego znam od około 2 lat (chyba). Poznałam Go na asku, rozmawiamy do tej pory na fb, nigdy się nie widzieliśmy, jednak mamy do siebie pełne zaufanie, wspieramy się no ale tylko przez internet. W necie można spotkać wielu różnych ludzi, dlatego naprawdę trzeba uważać i nie ufać pierwszej lepszej osobie, bo nigdy nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie. :)




Mam nadzieję, że się podobało <3


środa, 21 stycznia 2015

Moja historia miłosna.

Witam wszystkich!! 
Dzisiaj chce poświęcić tego posta na opowiedzenie Wam jak, gdzie i od czego zaczął się mój związek z Krzyśkiem. :)
Może na początek powiem, że poznaliśmy się na treningu lekkoatletycznym pod koniec września 2013 roku. Od chwili poznania dość szybko się zaprzyjaźniliśmy. Na treningach często mi pomagał, a ja oczywiści byłam tym zachwycona! Niestety, Krzychu miał wtedy dziewczynę, wiec ja się nie narzucałam. Po około 2 miesiącach przyjaźni, poczułam coś więcej... Nie mówiłam mu o tym, ani nie okazywałam większych uczuć wobec niego.
Wreszcie doczekałam się takiego momentu, a mianowicie 22 kwietnia 2014r. Krzychu zaprosił mnie na spacer. Zgodziłam się nawet nie myśląc nad tym! W tamtym czasie on już nie był z tamtą dziewczyną, więc dla mnie "droga się otworzyła"... Spacer był miły, pełen "słodyczy", trzymaliśmy się za rączki, było kilka buziaczków. Wtedy byliśmy pewni swoich uczuć, ale nadal nie umieliśmy sobie tego powiedzieć. Późnym wieczorem On na fb (ach ten romantyzm) napisał mi, że mnie kocha, że chciałby ze mną być. Sięgając myślami do tamtej chwili, pamiętam, że czytałam to ze łzami szczęścia spływających po moich policzkach!!
23 kwietnia 2014 r. Krzysiek wpadł do mnie do domu o godzinie 8 rano i od tamtej chwili byliśmy już razem. Wiedzieliśmy, że czekaliśmy na siebie całe życie, i że będziemy ze sobą szczęśliwi...
I wiecie co Wam powiem...
W piętek będzie 9 miesięcy jak jesteśmy razem!


 ♥

 ♥

 Mimo, że jesteśmy od siebie różni to pasujemy do siebie! Ja wypełniam jego, a on mnie. Uczymy się od siebie. Popełniamy błędy, ale we wszystkim tym zawsze jesteśmy razem. 

 ♥



Kocham Go za to, że po prostu przy mnie jest. Wspiera mnie w trudnych chwilach, ociera łzy nawet jeśli spowodowane są one jakimś głupim drobiazgiem. Uczy mnie wielu rzeczy. Pokazuje, że życie może nadal być piękne mimo iż wcześniej spotkało mnie strasznie dużo złych chwil i przykrości.
Potrafimy się wygłupiać jak małe dzieci no i kłócić się jak stare małżeństwo.... Ale i tak znajdujemy w tym wszystkim porozumienie i wspólny język... Taka jest miłość, raz się kłócimy raz umieramy ze słodkości.... Ale zawsze jesteśmy razem i to jest najważniejsze! <3
Kocham Go pomimo wad. On też kocha mnie taką jaką jestem, a we mnie jest tysiąc wad.!


 



Przetrwaliśmy już razem 9 miesięcy. Nikt nie dawał nam nawet 2 tygodni, wszyscy się mylili!!
Jesteśmy dla siebie stworzeni. Ktoś tam z góry zesłał mi anioła z pięknymi oczami, malinowymi usteczkami i o blond włosach. Nie zawsze anioł musi mieć śnieżno białe skrzydła! Ha! Mój aniołek ma mundur, jest męski, twardy, odpowiedzialny i dojrzały, nie ma skrzydeł.... Ale kocham go nad życie. 





Kochamy się!! Już na zawsze razem! Nic ani nikt tego nie zepsuje!
Komandos i Kosi <3333

niedziela, 18 stycznia 2015

No to zaczynamy!

Hej wszystkim!

Postanowiłam zacząć wszystko od nowa. Kiedyś już miał bloga jednak nie umiałam go prowadzić, nie szło mi coś, miałam pustkę w głowie gdy chciałam coś Wam napisać. 
Myślę, że teraz będzie lepiej!
Na początek napisze wam kilka słów o mnie.
1. Mam na imię Ania, jednak nie bardzo lubię swoje imię.
2. Hot 15 <3
3. Uczę się w 3 klasie gimnazjum.
4. Mieszkam w Szczecinku (województwo zachodniopomorskie)
5. Mam chłopaka (Krzysia), z którym jestem już od 9 miesięcy. ♥
6. Lubie rysować, troszkę poćwiczyć hehe i robić zdjęcia :3
7. Jestem kreatywna, i nadal jest we mnie takie małe wolne dziecko.
8. Wrażliwa i to bardzo.
9. Mój Tata nie żyje. (piszę to ponieważ mogę często do Niego nawiązywać, a nie chce niepotrzebnych pytań)
10. No i jestem wysoką blondyneczką o niebieskich oczkach <3